Od czego tu zacząć? Może od tego, że uczestnicy ferii w Krężnicy Jarej próbowali dziś przebić sufit. W tym celu podrzucali się nawzajem do góry (w dół byłoby raczej trudno), korzystając przy tym z wielkiej, kolorowej chusty. Najbliżej osiągnięcia celu była pani Aneta. Słowa uznania dla dzieci, które odważnie zdecydowały się ją podrzucić...
Były też kalambury i zakładanie czerwonych balonów na głowę, aby podpowiedzieć odgadującym, że chodzi o …? Tak! Czerwonego Kapturka.
Dwie uczestniczki przygotowały dla swoich kolegów i koleżanek słodką niespodziankę. Dziewczyny schowały w sali cukierki, a zadaniem pozostałych osób było ich zjedzenie. Cukierków, nie dziewczyn. To znaczy kolejność działań była taka: znaleźć – zjeść – wyrzucić papierek do kosza.
Z kolei pani Edyta zaprzęgła dzieci do produkcji masy porcelanowej. Nikt nie protestował. Ba! Wszyscy chętnie wzięli się do pracy, a z gotowego materiału przygotowali przepiękne medaliony!
Jeśli dodamy do tego wszystkiego gorące krzesła i latające balony, to chyba wszystko staje się jasne i cały dzień można podsumować stwierdzeniem: świetna zabawa!
Zajęcia organizowane są we współpracy ze Stowarzyszeniem CIS w Krężnicy Jarej i biblioteką w Krężnicy Jarej.