Co wiemy o wierzeniach słowiańskich i dlaczego tak mało? – od tego pytania (z tezą!) zaczęliśmy kolejną dobrą rozmowę w Pogadalni. Spotkanie odbyło się w siedzibie Aktywnych Seniorek CIS w Krężnicy Jarej, a poprowadziła je Agnieszka Bolko.
No właśnie, niewiele wiemy, bo i skąd? Może kojarzymy Peruna, ale kim była Mokosz? Dlaczego ludzie bali się południc lub tęsknic? Nie zachowało się zbyt dużo źródeł wiedzy na ten temat. Nie przetrwały drewniane świątynie – chramy, kątnice czy materiały piśmienne. Wierzenia giną w mrokach niepamięci – jak rzekła jedna z uczestniczek. Inna zaś wspominała księdza, który odradzał interesownie się dawnymi wierzeniami – uważał to za grzech. Gdy zajrzymy do podręczników szkolnych, znajdziemy tam sporo informacji o mitologii greckiej i rzymskiej i tylko krótkie wzmianki o tej słowiańskiej.
Jednak – wbrew pozorom – zadziwiająco wiele elementów z dawnych słowiańskich wierzeń przetrwało do dziś: w powiedzeniach, zwyczajach, przesądach, bajkach. Dość wymienić: dożynki, zwyczaj przepiórki (pozostawienie na zżętym polu wiązki zboża przewiązanej wstążką), połykanie bazi z palmy wielkanocnej, zakaz witania się przez próg czy przerywanie prac polowych w upalne południe.
Okazuje się również, że uczestniczki spotkania są ekspertkami w temacie wierzeń i mitologii słowiańskiej. Szukają, czytają, sprawdzają, dowiadują się i dzielą się swoją wiedzą.
Słowa, które padły w ramach podsumowania: ciekawość, tęsknica, wiedza, przesądy, tradycja, podziw, szeptuchy – biesy – czary, dzieje, przodkowie, historia przekazywana z pokolenia na pokolenie, zabobony, mądrość pokoleń, rozmowom nie było końca.
Dziękujemy wszystkim uczestniczkom spotkania!