Po jednej stronie: hipokryzja, podwójne standardy moralne, pruderia, wścibstwo, złośliwość.
Po drugiej: życzliwość, empatia, ciekawość, nawiązywanie relacji, poczucie wspólnoty i troska.
Pomiędzy nimi kwestia, która stała się osią naszego wczorajszego spotkania Pogadalni w Niedrzwicy Kościelnej: dlaczego ludzie tak bardzo interesują się życiem innych? Dlaczego oceniają, komentują, dopytują? Różne intencje kryją się za tymi zachowaniami.
Może to być bowiem sposób na oswajanie obcości, na porządkowanie i kontrolowanie świata, jaki jest nam znany. Równie dobrze może za tym stać potrzeba kontaktu i budowania przyjaznej atmosfery.
Wiele uczestniczek dzieliło się wczoraj trudnymi doświadczeniami w tym zakresie – spotkały się ze wścibstwem, wrogim nastawieniem, kąśliwymi komentarzami i przekraczaniem granic. A to wszystko ze strony osób, których często nie znały. Nasze reakcje w takich sytuacjach bywają odmienne: od machnięcia ręką i nie przejmowania się, poprzez konsekwentne trzymanie się swoich wartości, po zrywanie kontaktu.
W ramach podsumowania rozmowy przywołałyśmy m.in. sformułowania, które zdarzyło nam się usłyszeć na swój lub czyjś temat: pani (z miasta), to on wszystko donosi, ciebie jedną mają do obskubania, niechby znalazła sobie chłopa i siedziała w chałupie, co to ma na łbie, jak to się ubrało, sąsiedzi.
Wczorajsze spotkanie miało również wyjątkowy moment. Zorientowałyśmy się, że właśnie mija rok od kiedy do ekipy Pogadalni – w roli prowadzącej i moderatorki – dołączyła miłośniczka dialogu, Agnieszka Bolko. Były życzenia, upominek i kwiaty. Sto lat, Aga – i dziękujemy za ten rok uważnych rozmów.
Dziękujemy również wszystkim uczestniczkom spotkania za obecność, szczerość i odwagę dzielenia się swoimi historiami.


.jpg)





