Bywało różnie — raz okropnie i absurdalnie, czasem po prostu śmiesznie. Kiedyś to było… — tego typu wspomnieniami i przemyśleniami dzieliliśmy się podczas wczorajszego spotkania Pogadalni w filii bibliotecznej w Niedrzwicy Kościelnej.
Dla uczestniczek młodość kojarzy się z energią i pomysłami. Można było pieszo pójść do Wilkołaza albo na zabawę do Sobieszczan. W młodości byliśmy różni — jedni bardziej wycofani, inni przebojowi, czasem „nabzdyczeni” (a przynajmniej tak odbierani przez otoczenie). Młodzi ludzie zawsze chcieli dobrze wyglądać i się podobać, a życie towarzyskie było niezwykle istotne.
O wszystko trzeba było zawalczyć. Wspominając swoje młodzieńcze doświadczenia, część osób zaczęła się zastanawiać, jak teraz postępować z dziećmi: spełniać każde ich marzenie, żeby niczego nie przegapić, czy jednak stawiać więcej granic?
Nie zabrakło też klasyki: żal mi zdrowia. Nie w sensie dramatycznym — raczej bardzo praktycznym. Takiego zdrowia, żeby starczyło na szaleństwa. Bo pomysły wciąż są, tylko organizm czasem próbuje negocjować warunki.
Podczas spotkania nie padło jednak stwierdzenie, że „kiedyś było lepiej”. Raczej to, że było inaczej — i dobrze jest o tym pogadać. Po prostu.
Spotkanie podsumowaliśmy słowami: dobra zabawa, fajne wspomnienia, słodko-gorzki, melancholia, nabzdyczenie, zupka chińska, przemijanie, młodość, zrobić/nie zrobić.
Dziękujemy wszystkim uczestniczkom spotkania.









